Pierwsze dni listopada to szczególne polskie święta. Cmentarze rozbłyskują tysiącami świateł, alejki wypełniają ludzie, często jadący setki kilometrów, by odwiedzić groby bliskich.

Na cmentarzach spotykają się nie tylko rodziny, ale i starzy znajomi, którzy nieraz nie widzieli się od lat. Na grobach palimy światła, co oznacza, że pamiętamy o tych, których już między nami nie ma. Katolikom Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny każą pamiętać, że ci którzy odeszli, istnieją w innej postaci i innej rzeczywistości, a my w końcu także do nich dołączymy. Jednak pamięć o zmarłych tak głęboko wrosła w polską tradycję i kulturę, że pielęgnują ją nie tylko polscy katolicy. Jest ważna także dla niewierzących. Ciągłość pamięci, świadomość, że skądś przychodzimy i dokądś zmierzamy tworzy naszą kulturę i historię.

W krajach o tradycji protestanckiej, albo nawet świeckiej ludzie obchodzą Halloween, mający poprzez swoją lekką, często prześmiewczą formę oswajać ludzi z myślą o śmierci. Niektórzy bezkrytycznie i bezmyślnie naśladują wszystko, co zachodnie. Jednak nasze święto ma inną, bogatszą treść. Wierzącym przypomina nie o tym, że umrzemy, lecz o tym, że będziemy żyć w innej rzeczywistości, a niewierzącym – że będziemy żyć w pamięci innych. Szanujmy więc naszą polską kulturę, polską tradycję i polską pamięć. Zapalmy światełka na grobach naszych zmarłych, poświęćmy im, wspólnie z bliskimi, chwilę wspomnień. Pomyślmy o wszystkich, którzy zginęli w wojnach, polegli za naszą polską suwerenność. Zadbajmy o groby tych, którym tak wiele zawdzięczamy – żołnierzy, naszych wychowawców i nauczycieli. Nie zapominajmy o tych, którzy przez kilkaset lat mieszkali w naszym mieście tuż obok nas, razem z nami współtworzyli naszą szydłowiecką historię.

Pamiętajmy, by kiedyś pamiętano także o nas.